JENDRAS
Dołączył: 17 Mar 2006 Posty: 89 Skąd: Poznań
|
Wysłany: Czw Sie 05, 2010 9:57 am Temat postu: Floyd rose + menzura. Problem nie dla "świeżaka". |
|
|
Witam wszystkich po raz n-ty.
Z góry zaznaczam że moje pytanie kieruję do osób które z FloydRose'ami mają do czynienia od dawna.
Chciałem też zaznaczyć że nie jestem "świeżakiem" i wszystkie niby oczywiste rozwiązania problemu były sprawdzone.
Przejdzmy do meritum.
W mojej gitarce gnieździ się bardzo fajny FloydRose Original Double Locked. Problem jest z menzurą, której poprawne ustawienie wymaga BARDZO mocnego odjechania wózkiem w jedną ze stron (zaburzone zatem zostaje poprawne ułożenie wózków na mostku). I tu się zaczynają schody, ponieważ nie moge ustawić menzury w poprawny sposób, bo odjechanie niektórymi wózkami musi być tak ZNACZNE ze aż się nie mieszczą na mostku.
Gitare kupiłem ze strunami 9-46, jako że gram w stroju D (pełnym, nie dropped) struny wymieniłem na 10-52 (sprężyny są wymienione na twardsze, nie mam niestety tremsettera), krzywizna gryfu jest prawidłowa, struny są nowe i ograne
Mimo prawidłowości nadal jest problem z menzurą, nie jest to może jakieś wielkie odstępstwo, ale w wyższych pozycjach może być denerwujące, i jest denerwujące przy graniu unisono którego to zabiegu z kolegą z zespołu uzywamy dość często:)
Co o tym sądzicie?
//
miło mi że założyłem 666ty temat w tym boardzie mam nadzieje że pomoże to w szybszym uzyskaniu odpowiedzi na nurtujące mnie pytania  |
|