| Autor |
Wiadomość |
hennoh
Dołączył: 19 Lip 2006 Posty: 11
|
Wysłany: Czw Paź 23, 2008 2:05 pm Temat postu: początki grania ze słuchu...*** |
|
|
...jakie były
...jakimi metodami do tego etapu dochodziliście
...jakie kawałki były pierwsze zagrane prosto z "ucha"
i czy ciężko było wam osiągnąć poziom gry ze słuchu ?
(mam na myśli improwizację jak i np. covery) |
|
| Powrót do góry |
|
Dudzik
Dołączył: 05 Sty 2006 Posty: 205 Skąd: znienacka
|
Wysłany: Czw Paź 23, 2008 6:57 pm Temat postu: |
|
|
No cóż, moje początki grania ze słuchu sięgają pierwszego dotknięcia gitary...tabów nie znałem, a nuty to była po prostu czarna magia (zresztą do dziś tak jest ). Pamiętam jak siedziałem nawet po godzinie żeby rozwalić wstęp do "enter sandman" albo "fade to black" Metalliki...
Potem metody były proste, nauczyłem się paru akordów, skal (wtedy tylko pentatonika) i za ich pomocą szukałem dźwięków, aby zagrać daną melodię. Nie powiem, było ciężko, ale z czasem to przychodzi szybciej, potem proste melodie da radę wyczaić nawet w parę sekund.
Powiem Ci po prostu, żebyś grał jak najczęściej ze słuchu, to naprawdę pomaga w poznawaniu gryfu, a co się z tym wiąże, improwizowaniem. Miej uszy szeroko otwarte!  |
|
| Powrót do góry |
|
hennoh
Dołączył: 19 Lip 2006 Posty: 11
|
Wysłany: Pią Paź 24, 2008 7:25 am Temat postu: |
|
|
ten post to taka moja mała prowokacja do wypowiedzi i zapoznania się z waszymi odkryciami/rozwojem
jak przez dłuższy czas grałem z tabów, kułem skale itp... przyjemność była tylko wtedy gdy się nauczyłem. Było to zbyt mozolne czekanie na efekty i nie satysfakcjonujące a czasami zniechęcające....
Odkąd zacząłem tylko przygrywać gitarka do każdej melodii piosenki która akurat leciała w tv, radio lub to co sam sobie puściłem - zaczęły się pojawiać efekty i to dwa razy szybciej niż przy wcześniejszym trybie uczenia się!!!
Teraz oprócz tego często śpiewam (wyję) i nucę to co wygrywam gitarką. Brzmi to z boku trochę śmiesznie ale wreszcie czuję i widzę muzykę w głowie bardziej niż kiedykolwiek! Jeśli bez fałszu umiem coś w głowie lub głosem (jakimkolwiek) zaśpiewać to łatwiej jest to też przelać na gryf. polecam  |
|
| Powrót do góry |
|
Jumping Moderator
Dołączył: 30 Gru 2005 Posty: 817 Skąd: Kielce
|
Wysłany: Pią Paź 24, 2008 11:51 am Temat postu: |
|
|
Początki zawsze sa trudne. Pamiętam że nie mogłem zrozumieć jak inni potrafią nastroić instrument, słyszą jakas różnice, falowanie dzwieku itd.
A spiewanie tego co sie gra to podstawa kształcenia słuchu, bardzo to rozwija i pomaga. Widze jak niektórzy moi znajomi po jednym zagranym akordzie potrafia powiedzieć jaki to dokładnie akord, molowy czy durowy, lub po paru zagranych dzwiekach w jakiej tonacji sie gra. Tyle że posiadają też dużą wiedzę teoretyczną co w moim przypadku wygląda to średnio niestety. Cały czas mowie ze musze sie wziaść za teorie ale nie mam kiedy, a jak juz zaczynam sie uczyć to szybko nauke szlag trafia i po prostu gram i cwicze zagrywki Podstawy znam nie to ze jestem zielony ale brakuje mi jeszcze dużo. A to naprawdę ułatwia grę. posiadanie świadomości tego co się gra, kiedy sie gra i dlaczego to klucz do sukcesu. |
|
| Powrót do góry |
|
Zappology77
Dołączył: 29 Lis 2008 Posty: 25 Skąd: Płock
|
Wysłany: Pią Gru 26, 2008 11:44 pm Temat postu: |
|
|
kiedy kupilem swoje pierwsze wioslo nie gralem jakis specjalnych kawalkow, oswajalem sie z gryfem, z dzwiekami, dopiero po jakims czasie zajrzalem do tabow, chwytow i tych spraw, pozniej juz tylko lepiej... zapamietasz mniej wiecej jakie dzwieki wystepuja na danym miejscu gryfu i bedzie ci coraz latwiej....
moim pierwszym kawalkiem zagranym ze sluchu, ktory pamietam i ma oficjalna nazwe to solo z Fear of the dark ironów ...
granie ze sluchu poprawi ci sie diametralnie jak zasiegniesz do skal... oj tak, naprawde warto  |
|
| Powrót do góry |
|
Dawidpi
Dołączył: 27 Cze 2009 Posty: 35 Skąd: Turek
|
Wysłany: Sro Lip 01, 2009 9:51 pm Temat postu: |
|
|
ja gram no tak ze 4 latka niedługo 5 skal nie znam ni trochę nawet chociaż zamiar nauczyć się mam od jakiegoś czasu haha;p no a takto to głównie grałem z akordów i tabów. Teraz akordy ze słuchu robie taby ściągam nadal (nie chce mi się siedzieć i rozgryzać piosenki jka mogę to miać na kliknięcie myszką) ale zawsze jak jest jakaś tabulaturka to coś dodaje ze słuchu żeby brzmiała bardziej jak oryginalnie. Często niestety zdarza się tak że znajduje jakieś lipne taby które wogóle mi nie pasują i robię wszystko ze słuchu. no to tyle. Ogólnie teraz sporo gram ze słuchu. A i przydałoby się wspomnieć że tak nuty na gryfie znam jak sobie policzę (poza struną 6tą i 5tą te znam trochę lepiej bo dźwięki przydają się do riff'ów) a jak mam jakąś pięciolinię i nuty na niej to nie zagram z tego nic niestety. Nigdy mi się nie przydawały nuty i nie mam raczej zamiaru się ich nauczyć  |
|
| Powrót do góry |
|
gorpak
Dołączył: 21 Lut 2007 Posty: 191 Skąd: wolomin
|
Wysłany: Czw Lip 02, 2009 2:12 pm Temat postu: |
|
|
Dawidpi to najwyższy czas sięgnąc po skale bo ich ogarnięcie troche Ci zajmie>> mówie o 7 modalnych. Długo nic nie bedziesz kumał dlaczego i po co to wogóle i to niema sensu aż bach któregos dnia okaże sie że to o to chodzi ćwiczenie pozycji prze cały gryf + improwizacji ( w wybranych skalach) = technika, znajomość gryfu i duże podłoże do komponowania i współgrania z innymi
Ale na początek proponuje pentatonikę sobie ogarnąć |
|
| Powrót do góry |
|
Dawidpi
Dołączył: 27 Cze 2009 Posty: 35 Skąd: Turek
|
Wysłany: Czw Lip 02, 2009 3:20 pm Temat postu: |
|
|
| do tego potrzebne mi będą nuty?? mam taką płytkę a w sumie to Krzysztofa Błasia "Gitarowe wyzwania" I Artura Lesickiego "Rzemiosło i sztuka sztuka gry na gitarze" tam są skale. Nie wiem jak tam u Lesickiego ale u Błasia bardziej pokazane to jest nie na nutach ale na gryfie gdzie co jest. O ile pamiętam to coś w rodzaju tabulatury. tam jest skala blues'owa pentatonika skale modalne skala Jońska Dorycka Frygijska Lidyjska Miksolidyjska Eolska Lokrycka. Czy to mi wystarczy?? powiedz mi jeszcze ktoś coś więcej o tych skalach do czego one itp. |
|
| Powrót do góry |
|
gorpak
Dołączył: 21 Lut 2007 Posty: 191 Skąd: wolomin
|
Wysłany: Czw Lip 02, 2009 7:45 pm Temat postu: |
|
|
Dawidpi słuchaj kolego. Na początek naucz sie jednej pozycji do pentatoniki. Uczysz sie tego schematu na pamięć ąz będziesz go grał z zamkniętymi oczami. Wtedy nagrywasz sobie rytmiczne tykanie Power chordem A wtepie powiedzmy 120. i zasuwasz razem z tym nagraniem ten schemat do pentatoniki najpier cwiartkami potem osemkami. Jak bedziesz grał płynnie to zaczniesz sobie biegac po tych dzwiękach d dowolny sposób wtedy zrozumiesz do czego skale służą. Reszte narazie olej To podstawa żeby zrozumieć
E---------------------------------------5--8---------------
B-------------------------------5--8----------------------
G------------------------5--7-----------------------------
D-----------------5--7---------------------------------
A----------5--7--------------------------------------
E---5--8--------------------------------------------- |
|
| Powrót do góry |
|
Dawidpi
Dołączył: 27 Cze 2009 Posty: 35 Skąd: Turek
|
Wysłany: Pią Lip 03, 2009 5:03 pm Temat postu: |
|
|
| narazie się nauczyłem skali pentatonicznej molowej z tymi brunotami gdzie występują i umiem dość płynnie to zagrać oczywiście jeszczcze ćwiczę. Co to jest to Power Chord A?? Sorry że takie głupie pytania może zadaje ale no niestety du*** ze mnie w tych sprawach |
|
| Powrót do góry |
|
gorpak
Dołączył: 21 Lut 2007 Posty: 191 Skąd: wolomin
|
Wysłany: Sob Lip 04, 2009 10:58 am Temat postu: |
|
|
Dawidpi zajmij sie tylko tym schematem co Ci dałem w góre i w doł płynnie. Dzwieki z poza skali olej narazie bo chyba o nie CI chodziło . Tylko schemat.
power chord A
---------
---2-----
---2---
---0-------
E------- |
|
| Powrót do góry |
|
|