|
| swiatgitary.pl - SwiatGitary |
 |
| Autor |
Wiadomość |
Pritch
Dołączył: 02 Sty 2006 Posty: 49 Skąd: Brenna
|
Wysłany: Wto Maj 22, 2007 2:43 pm Temat postu: Ucieczka od muzyki... |
|
|
| Wydaje mi się, że jest to bardzo ważny temat. Każdy z nas na pewno ma momenty zmęczenia muzyką i takiego uczucia, że jeszcze długa droga do osiągniecia sukcesu... itp. Jak sobie z tym radzic? Co robic żeby zapomniec na chwile o tym że ten pasaż jeszcze mi nie wychodzi, a jazzowa improwizacja przypomina raczej przypadkowe dźwięki a nie logiczną całośc itd.. Jak sobie z tym radzicie? Gdzie uciekacie? |
|
| Powrót do góry |
|
DJ2v
Dołączył: 09 Kwi 2007 Posty: 70
|
Wysłany: Wto Maj 22, 2007 4:01 pm Temat postu: |
|
|
Jedno jest pewne - jeżeli pewnego dnia nic Ci nie wychodzi, to nic na siłę, z własnego, choć krótkiego doświadczenia wiem, że załamiesz się jeszcze bardziej!
Najlepiej jest odstawić gitarę, puścić sobie inną muzykę, np. techno, disco polo itp. Jeśli nie masz ochoty, następnego dnia też nie graj. Zobaczysz, jak się trochę stęsknisz za gitarą, to jak wrócisz z pracy/szkoły/uczelni i ją chwycisz, będziesz grał z ogromną przyjemnością. To właśnie wg mnie czas na naukę nowych, trudnych rzeczy.
Granie na siłe jeszcze nikomu nie pomogło, tylko zniechęca do ćwiczeń. A przecież wszyscy gramy głównie dla przyjemności, prawda  |
|
| Powrót do góry |
|
Ryba
Dołączył: 25 Maj 2006 Posty: 334 Skąd: Ostrowiec Św.
|
Wysłany: Wto Maj 22, 2007 5:32 pm Temat postu: |
|
|
Całkowicie zgadzam się z DJ220V:) Osobiście mam np. takie dni, kiedy moge grać pięć godzin, a następnego włączyć piec z tymi samymi ustawieniami i stwierdzić: kuuuuchwa co za szajs:) Za jakiś czas mi przechodzi i wracam do ćwiczeń.
I nie starajmy sie edukować na siłe... jeżeli gra nie sprawia nam przyjemności, a te wszystkie skale i gamy zdają sie nudniejsze niż kiedykolwiek, lepiej dać sobie spokój. Takie granie wbrew sobie może tylko zniechęcić.
Spotkaj sie z dziewczyną, wypij piwo z ziomami. Ja mam problem bo staram sie systematycznie przerzucać ciężary, ale potem w trakcie gry cholernie bolą mnie nadgarstki:/ Nie wiecie co na to poradzić? |
|
| Powrót do góry |
|
DJ2v
Dołączył: 09 Kwi 2007 Posty: 70
|
Wysłany: Wto Maj 22, 2007 6:58 pm Temat postu: |
|
|
Mnie wystarczą frotki, tylko muszą solidnie opinać nadgarstki. Zresztą, ja takich znowu ciężarów nie dżwigam co najwyżej hantle 12kg. Siłownia - nie mój klimat
Ale gdzieś czytałem, że intensywnie ćwicząc i z ciężarami, i z gitarą, można się nabawić poważnej kontuzji wykluczającej z grania na całe życie  |
|
| Powrót do góry |
|
Guciekx
Dołączył: 13 Gru 2006 Posty: 142 Skąd: Przasnysz
|
Wysłany: Wto Maj 22, 2007 7:53 pm Temat postu: |
|
|
a ja jak nie mam ochoty grac sie edukowac muzycznie lub cus w ten desen to ide do zioma na probe i "improwizuje" na klawiszach  |
|
| Powrót do góry |
|
Mafia
Dołączył: 28 Lis 2008 Posty: 23
|
Wysłany: Sro Mar 11, 2009 10:50 am Temat postu: |
|
|
Jak przeczytałem tytuł posta to myślałem, że będzie coś o Dodzie lub Feel'u
A w temacie, to nie bójmy się nawet tygodniowej przerwy - mnie się to zdarza czasem i nie mam problemów z powrotem do formy. A chęci do gry wracają szybko - wystarczy zapodać Marcusa Millera albo Lukathera na laser  |
|
| Powrót do góry |
|
|
|
 |
 |
|
Powered by phpBB © 2001, 2002 phpBB Group
iCGstation v1.0 Template By Ray © 2003, 2004 iOptional
|
|
|
|